Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II K 728/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Raciborzu z 2017-03-20

Sygn. akt II K 728/16

1 Ds 1192/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 marca 2017r.

Sąd Rejonowy w R a c i b o r z u Wydział II Karny w składzie:

Przewodniczący: SSR Monika Mańka

Protokolant: Marta Badura

w obecności Prokuratora: ---

po rozpoznaniu w dniu: 20/02/2017r., 20/03/2017r

sprawy:

T. B.

s. H. i I.

ur. (...) w K.

oskarżonego o to, że:

W dniu 01.07.2016r w domu jednorodzinnym w K. przy ul. (...), działając pod pozorem sprzedaży garnków, zabrał w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 1.100 Euro stanowiące 4.831, 31 zł., na szkodę E. L.

tj. o czyn z art.278§1kk

1.  uznaje oskarżonego T. B. za winnego tego, że w dniu 1 lipca 2016 r. w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził E. L. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1.100 euro stanowiącej równowartość 4.831,31 złotych w ten sposób, że wykorzystując jej niezdolność do należytego pojmowania przedsiębranego działania, nakłonił ją do zawarcia umowy sprzedaży garnków oraz innych produktów przemysłowych, tj. popełnienia czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. i za to na mocy art. 286 § 1 k.k. oraz art. 33 § 1, 2 i 3 k.k. skazuje go na karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 100 (stu) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki w kwocie 10,- (dziesięć) złotych;

2.  na mocy art. 69 § 1 i § 2 kk, art. 70 § 1 k.k. warunkowo zawiesza wykonanie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności na okres 1 (jednego) roku tytułem próby;

3.  na podstawie art. 29 ustawy - Prawo o adwokaturze w zw. z § 17 ust. 2 pkt 3, § 20 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. B. kwotę 619,92,- (sześćset dziewiętnaście złotych 92/100) w tym należny podatek VAT z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu,

4.  na zasadzie art. 627 k.p.k., art. 617 k.p.k. w zw. art. 2. ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych (t.j.: Dz.U. z 1983r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 380 (trzysta osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty i obciąża go wydatkami postępowania w kwocie 70 (siedemdziesiąt) złotych.

Sędzia

Sygn. akt II K 728/16

UZASADNIENIE

W dniu 1 lipca 2016 roku pod dom 89 – letniej E. L., zamieszkałej w K. przyjechał T. B., który zaproponował jej zakup m.in. garnków ze stali nierdzewnej i kompletu noży. Pokrzywdzona udała się wraz z oskarżonym do jego samochodu marki M., gdzie oglądała oferowane przez niego towary po czym wróciła do domu. Za nią podążył oskarżony, który wniósł do jej domu kartony z garnkami i nożami oraz innymi akcesoriami kuchennymi, a następnie zażądał od pokrzywdzonej kwoty 1.500 złotych za pozostawione przedmioty. Pokrzywdzona, w obawie przed oskarżonym, dała mu kwotę 1.100 euro, po czym T. B. w pośpiechu opuścił jej dom. Zdarzenie przed posesją pokrzywdzonej obserwował jej sąsiad J. K., który zobaczywszy odjeżdżający szybko samochód oskarżonego spisał jego numery rejestracyjne i zawiadomił Policję. Na skutek tej informacji funkcjonariusze zatrzymali T. B. ujawniając w jego posiadaniu banknoty w kwocie m.in. 1.100 euro. Pieniądze zostały zwrócone pokrzywdzonej, natomiast oskarżonemu oddano znajdujące się w domu E. L.: walizkę zawierającą akcesoria kuchenne, 2 komplety 6-elementowych noży oraz karton z garnkami.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: częściowo wyjaśnień oskarżonego T. B. (k. 27 – 28, 103 – 104), częściowo zeznań świadków: E. L. (k. 8 – 9, 18, 104) i J. K. (k. 15 – 16, 104 – 105), zeznań świadka U. K. (k. 107 – 108), notatek urzędowych Policji (k.1-2,34), protokołów: zatrzymania oskarżonego (k.2), zatrzymania rzeczy (k.12-14), pokwitowań (k.29, 33).

Oskarżony T. B., będąc przesłuchiwany na etapie postępowania przygotowawczego, przyznał się do zarzucanego mu czynu. Potwierdził, że w dniu 1 lipca 2016 roku był u E. L. i zaproponował jej zakup garnków ze stali nierdzewnej. Pomimo jej oświadczenia, iż nie jest zainteresowana zakupem, oskarżony udał się do samochodu i wniósł do domu pokrzywdzonej garnki o wartości około 1.000 złotych oraz komplet noży kuchennych. Dodatkowo oświadczył, że przekonywał E. L., aby dała mu pieniądze za pozostawione rzeczy. W swoich wyjaśnieniach oskarżony stwierdził, że po krótkiej chwili pokrzywdzona przyniosła banknoty o nominałach 50 i 100 euro, których suma wynosiła ok. 1.000 euro. Widząc taką kwotę pieniędzy oskarżony wyrwał je z rąk pokrzywdzonej i uciekł do samochodu, oddalając się w kierunku R.. Na rozprawie w dniu 20 lutego 2017 roku, B. nie przyznał do się do zarzucanego mu przestępstwa tłumacząc, iż początkowo przyznał się wyłącznie z uwagi na naciski przesłuchującego go policjanta, który oświadczył, że w przeciwnym razie zostanie zastosowane wobec niego tymczasowe aresztowanie. W postępowaniu sądowym wyjaśnił, że w dniu 1 lipca 2016 roku w miejscowości K. oferował zakup garnków, kołder, koców i noży i trafił do E. L., która oświadczyła, że chce kupić wszystkie te przedmioty. Oskarżony podał, że proponowane przedmioty znajdowały się w samochodzie, zaparkowanym przed domem pokrzywdzonej. Dodał także, że przed ich zakupem pokrzywdzona zapoznała się z oferowanym towarem. Wskazał, że na prośbę pokrzywdzonej, która obawiała się reakcji syna, zaniósł wskazane rzeczy do przedpokoju. Oskarżony wyjaśnił, że zażądał kwoty 1.500 złotych, a pokrzywdzona błędnie zapłaciła mu kwotę 1.100 euro. Oświadczył także, że nie widział potrzeby zwrotu różnicy pomiędzy żądaną kwotą 1.500 złotych, a otrzymaną 1.100 euro, gdyż pokrzywdzona sama zaoferowała mu taką sumę.

Oskarżony był uprzednio karany sądownie.

Dowód: karta karna (k. 100 – 101).

Wyjaśnieniom T. B. złożonym na etapie postępowania przygotowawczego Sąd dał wiarę w części, w której potwierdził swoją obecność w domu pokrzywdzonej oraz przyjęcie kwoty 1.100 euro. Były one szczegółowe i szczere, co w ocenie Sądu dało również podstawę do ustalenia stanu faktycznego. Dodatkowo pieniądze w tej właśnie kwocie zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy Policji, którzy zatrzymali oskarżonego niezwłocznie po informacji o zdarzeniu. Za wiarygodne Sąd uznał również te wyjaśnienia, w których oskarżony na rozprawie w dniu 20 lutego 2017 roku wskazał, że zażądał od pokrzywdzonej kwoty 1.500 złotych, a otrzymał 1.100 euro. Wyjaśnienia te znalazły bowiem potwierdzenie w zeznaniach pokrzywdzonej, która oświadczyła, że zapłaciła oskarżonemu taką właśnie sumę.

Świadek E. L. zeznała, iż w dniu 1 lipca 2016 roku przyszedł do jej domu T. B. i zaproponował zakup garnków. Pokrzywdzona podeszła do samochodu obejrzeć proponowane przedmioty, a następnie wróciła do domu. Oskarżony poszedł za nią, zaniósł do domu garnki oraz inne przedmioty i zaczął krzyczeć, że chce pieniądze. Świadek dodała, że wystraszona krzykami i ponagleniami oskarżonego, poszła po pieniądze do pokoju. Słuchana na etapie postępowania przygotowawczego zeznała, że kiedy trzymała je w ręce, oskarżony wyrwał pieniądze, a następnie uciekł.

W trakcie rozprawy sądowej w dniu 20 lutego 2017 roku zaprzeczyła, ażeby oskarżony wyrwał jej pieniądze z rąk, a jedynie będąc wewnątrz mieszkania, biegając „ tam i z powrotem” krzyczał, żeby L. zapłaciła za zakupiony towar. Pokrzywdzona przyznała, iż nie chciała nic kupić, ale będąc w szoku i chcąc, żeby mężczyzna opuścił jej dom, udała się do pokoju gdzie trzymała pieniądze po czym omyłkowo wydała oskarżonemu walutę w kwocie 1.100 euro. Wskazała również, że wykładała banknoty na stół kuchenny, skąd następnie wziął je B. przy czym nie dała oskarżonemu wszystkich trzymanych w ręku pieniędzy.

Sąd obdarzył zeznania pokrzywdzonej walorem wiarygodności w zakresie, w jakim przyznała, że przekazała oskarżonemu 1.100 euro za otrzymany towar. W ocenie Sądu zeznania E. L. są niewiarygodne w zakresie w jakim dotyczyły sposobu wejścia oskarżonego w posiadanie w/w waluty. Początkowo bowiem świadek zeznała, że oskarżony wyrwał jej pieniądze z ręki, później zaś oświadczyła, że po pieniądze poszła do pokoju, a następnie zaczęła wydawać banknoty oskarżonemu. W ocenie Sądu zeznania te są wewnętrznie sprzeczne i wersja prezentowana podczas przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym nie może się ostać. Skoro – jak twierdziła, oskarżony wyrwał jej banknoty z ręki, to musiała je wcześniej przynieść. Nie miała ich przecież przygotowanych, gdyż wizyta oskarżonego była niezaplanowana i przypadkowa. Zresztą na rozprawie przyznała, iż oskarżony nie wyrwał jej pieniędzy z ręki, a ona sama poszła po nie do pokoju, a następnie przekazywała kolejne banknoty oskarżonemu. Co istotne świadek zeznała, iż nie dała mu wszystkich trzymanych w ręce pieniędzy (k.104v) co oznacza, iż nie sposób uznać, że oskarżony wyrwał pokrzywdzonej banknoty z ręki, gdyż wówczas zabrałby wszystkie, które L. trzymała w dłoni. W postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzona zeznała również, iż już na wstępie oświadczyła oskarżonemu, że nie jest zainteresowana oferowanymi przez niego produktami. Zeznania te zmieniła na rozprawie, gdzie przyznała, że poszła z B. do bagażnika jego samochodu, żeby „kuknąć” (k. 104v) na proponowane garnki, dalej konsekwentnie wyjaśniając, iż nie była zainteresowana ich zakupem. Tę wersję potwierdził świadek J. K., który spacerował z wnukiem w bliskiej odległości od posesji L.. Widział jak oskarżony wszedł do domu pokrzywdzonej, a następnie po tym jak wspólnie z nią oglądał przedmioty znajdujące się w bagażniku pojazdu, wniósł je do domu. Potwierdził, że słyszał jak E. L. mówiła, że nie jest zainteresowana tymi rzeczami, jednak pomimo tego oskarżony zaczął wnosić jakieś przedmioty do jej domu. Podał także, że zwrócił uwagę na zaistniałą sytuację i spisał numery rejestracyjne pojazdu, gdyż pokrzywdzona jest osobą w podeszłym wieku i mieszka sama. Świadek zeznał, że po tym jak oskarżony wybiegł z domu pokrzywdzonej i szybko odjechał, zadzwonił na Policję.

Zeznaniom świadka Sąd dał wiarę w części, w których przyznał, iż widział jak pokrzywdzona oglądała „coś” w bagażniku oskarżonego, po czym ten wniósł do jej domu jakieś pakunki. Nie przyznał natomiast waloru wiarygodności tej relacji świadka, gdzie twierdził on, że słyszał jak L. krzyczała, że „ ona tego nie chce”, a oskarżony „ na chama” miał wnosić rzeczy do domu (k.105). W ocenie Sądu takie zeznania są nielogiczne. Mianowicie jak sam przyznał już w postępowaniu przygotowawczym, z uwagi na fakt, że L. jest osobą w podeszłym wieku i mieszka sama, zwraca on uwagę na osoby które ją odwiedzają. Bez wątpienia kieruje nim zatem troska o bezpieczeństwo starszej, samotnej sąsiadki. A skoro tak, to dziwi brak reakcji świadka na sytuację, kiedy owa starsza osoba krzyczy, że nie chce w swoim domu jakiś przedmiotów, a oskarżony na siłę miałby je tam wnosić. Tym bardziej, że K. znajdował się w bliskiej odległości od domu L., gdyż spacerował z wnukiem po dworze. Tym samym Sąd przyjął, iż pokrzywdzona zezwoliła na wniesienie oferowanych przez oskarżonego towarów do jej domu, tym bardziej, iż – z uwagi na to, że była to walizka oraz dwa kartony oskarżony wnosił je tam „na dwa razy”.

U. K. podała, iż w dniu 1 lipca 2016 roku mąż J. K. poprosił ją, aby poszła do domu sąsiadki E. L., gdzie wszedł nieznany mu mężczyzna i długo tam przebywa. Kiedy wychodziła, zauważyła jak z domu pokrzywdzonej szybkim krokiem wychodzi oskarżony. Następnie z relacji E. L. dowiedziała się, że dała ona T. B. 1.200 euro za przedmioty, których nie chciała. Dodała także, iż z informacji przekazanych przez pokrzywdzoną wynikało, że oskarżony wyrwał jej z ręki kwotę 1.200 euro, a następnie uciekł.

Zeznania w/w świadka ocenić należało jako wiarygodne i spójne z relacją J. K.. Świadek przyznała, iż krzątając się po kuchni nie obserwowała cały czas posesji pokrzywdzonej, a zatem nie miała wiedzy czy L. oglądała przedmioty w samochodzie oskarżonego czy też nie. Przez cały czas w bliskiej okolicy znajdował się natomiast mąż świadka. O tym co zdarzyło się w domu pokrzywdzonej dowiedziała się od niej samej.

Dowody w postaci notatek urzędowych Policji, protokołów: zatrzymania oskarżonego, zatrzymania rzeczy, pokwitowań oraz karty karnej W ocenie Sądu nie budzą żadnych wątpliwości co do ich wiarygodności i rzetelności. Zostały one sporządzone przez powołane do tego organy w zakresie ich właściwości, w sposób nie uchybiający stosownym przepisom prawa, a ich treść nie była przez strony kwestionowana, do czego i Sąd nie znalazł podstaw.

Sąd zważył co następuje:

T. B. został oskarżony o to, że w dniu 1 lipca 2016 roku w domu jednorodzinnym w K. przy ulicy (...), działając pod pozorem sprzedaży garnków, zabrał w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 1.100 euro stanowiące kwotę 4.831,31 złotych na szkodę E. L.. W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na uznanie T. B. za winnego zarzucanego mu czynu z art. 278 § 1 k.k. W świetle ujawnionych dowodów - w szczególności relacji pokrzywdzonej, ale i oskarżonego, zaistniały podstawy do zmiany kwalifikacji prawnej czynu. Sąd przyjął, iż oskarżony faktycznie nie dopuścił się kradzieży, natomiast jego zachowanie wyczerpało znamiona czynu określonego w art. 286 § 1 k.k. W ocenie Sądu oskarżony, wyzyskując niezdolność E. L. do należytego pojmowania przedsiębranego działania, doprowadził ją do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem działając w celu osiągnięcia przez siebie korzyści majątkowej.

Wskazać należy, iż przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 k.k. jest przestępstwem materialnym, znamiennym skutkiem w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem i musi mieć na celu osiągnięcie korzyści majątkowej. Do znamion tego występku, obok działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, należy także sposób przestępczego działania, polegający m.in. na wyzyskaniu niezdolności pokrzywdzonego do należytego pojmowania przedsiębranego działania - co w ocenie Sądu, miało miejsce w niniejszej sprawie. Powyższe zachowanie sprawcy polega na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez osobę nie posiadającą zdolności do prawidłowej oceny podejmowanych działań. Brak owego rozeznania może wynikać z nieodpowiedniego rozwoju psychicznego pokrzywdzonego, młodego wieku, upośledzenia umysłowego, zarówno takiego, które wyłącza zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem, jak i prowadzącego jedynie do ograniczenia tej zdolności - przy czym pokrzywdzony będący osobą niezdolną do należytego pojmowania przedsiębranego przez siebie działania nie musi mieć świadomości występujących w nim zakłóceń procesów psychicznych. Dla uznania, że sprawca wykorzystał niezdolność osoby rozporządzającej mieniem do należytego pojmowania przedsiębranego działania wystarcza, jeżeli zostanie ustalone, że w czasie rozporządzenia mieniem osoba dokonująca czynności nie zdawała sobie sprawy z tego jaką czynność prawną zawiera i jakie skutki prawne lub ekonomiczne mogą z niej wynikać (Kodeks karny. Komentarz pod redakcją A. Zolla, Zakamycze 1999).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, iż pokrzywdzona jest osobą niedosłyszącą i w podeszłym wieku. O ile można uznać, że wbrew pierwszym swoim oporom ostatecznie zawarła umowę sprzedaży garnków i noży kuchennych - choćby poprzez dwukrotne zezwolenie oskarżonemu na wniesienie do jej domu oferowanych przedmiotów, to już z pewnością nie była w stanie prawidłowo ocenić skutków podejmowanych przez siebie decyzji, zwłaszcza jeśli chodzi o kwotę jaką miała zapłacić za towar. Tym bardziej, że oskarżony – wedle jej relacji zachowywał się nerwowo, gwałtownie domagając się zapłaty. Pokrzywdzona przyznała, iż B. nie powiedział jej ile ma zapłacić za kupiony towar, a ona sama była przestraszona jego zachowaniem i chciała jak najszybciej pozbyć się go z domu. Jej relację potwierdza fakt, iż w dużym zdenerwowaniu nie zauważyła, że wypłaca oskarżonemu banknoty euro. Sytuację tę natomiast skrzętnie wykorzystał oskarżony, który – jak sam przyznał na rozprawie, kiedy zauważył, że pokrzywdzona zaczęła dawać mu walutę, po pierwsze nie poinformował jej o tym, po drugie zaś - nie zwrócił różnicy mimo, iż jak twierdził, zażądał za sprzedany towar kwoty 1.500 złotych. W ocenie Sądu powyższe świadczy o tym, iż pokrzywdzona nie zdawała sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania, a w chwili dokonywania zapłaty za zakupiony towar, wystąpiła u niej niemożność rozumienia własnych posunięć. Oskarżony wykorzystał wiek pokrzywdzonej, problemy ze słuchem oraz jej ogólną nieporadność. W ocenie Sądu pokrzywdzona oszołomiona zachowaniem oskarżonego oraz obawą, iż w jej domu znajduje się obcy mężczyzna, zdecydowała się przekazać mu pieniądze w nienależnej kwocie.

Mając powyższe na uwadze Sąd uznał oskarżonego za winnego tego, że w dniu 1 lipca 2016 roku w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził E. L. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1.100 euro stanowiącej równowartość 4.831,31 złotych w ten sposób, że wykorzystując jej niezdolność do należytego pojmowania przedsiębranego działania, nakłonił ją do zawarcia umowy sprzedaży garnków oraz innych produktów przemysłowych. Na mocy art. 286 § 1 k.k. skazał go na karę jednego roku pozbawienia wolności, której wykonanie na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. oraz art. 70 § 1 k.k. zawiesił na okres 1 roku tytułem próby. Dodatkowo – z uwagi na fakt, że sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, na podstawie art. 33 § 1, 2 i 3 k.k. Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10,00 złotych.

Przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę dyrektywy jej wymiaru wynikające z art. 53 k.k. Oskarżony swoim zachowaniem naruszył porządek prawny w sferze przestępstw przeciwko mieniu, działając w sposób umyślny z zamiarem bezpośrednim. Celowo i świadomie wykorzystał niezdolność pokrzywdzonej do należytego pojmowania przedsiębranego działania spowodowaną jej wiekiem oraz złym słuchem, doprowadzając ją tym samym do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Odnosząc się do społecznej szkodliwości popełnionego czynu stwierdzić należy, że była ona duża. Wykorzystując wiek i nieporadność E. L., oskarżony wykazał się całkowitym brakiem poszanowania dla cudzego mienia. Na niekorzyść oskarżonego dodatkowo przemawia także fakt, że działał z premedytacją oraz, że był już karany sądownie.

Sąd uznał, że w stosunku do T. B. możliwe jest zastosowanie instytucji warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności. Zdaniem Sądu roczny okres próby będzie wystarczający dla zweryfikowania pozytywnej prognozy kryminologicznej wobec oskarżonego. W ocenie Sądu tak ukształtowana kara będzie oddziaływać wychowawczo i zapobiegawczo wobec oskarżonego, jak również spełni swoje zadania w zakresie prewencji ogólnej.

Na podstawie art. 29 ustawy Prawo o adwokaturze w zw. z § 17 ust. 2 pkt 3, § 20 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 03 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. B. kwotę 619,92 złotych, w tym należny podatek VAT z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Na zasadzie art. 627 k.p.k. ., art. 617 k.p.k. w zw. art. 2. ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych (t.j.: Dz.U. z 1983r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) Sąd obciążył oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotą 380,00 złotych tytułem opłaty i wydatkami postępowania w kwocie 70,00 złotych.

Sędzia

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Danuta Rokita
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Raciborzu
Osoba, która wytworzyła informację:  Monika Mańka
Data wytworzenia informacji: